Witaj Użytkowniku, zaloguj się

Może się wydawać że samolot jest wyposażony w części, o które należy się bardziej martwić niż o opony. Tak, ale nie przy lądowaniu. Wówczas samolot pędzi po pasie z prędkością 360 km/h, a na oponę naciska przeważnie trzydzieści ton. W ładowni, gdzie koła są wsunięte podczas lotu, panuje temperatura – 45 stopni, natomiast podczas lądowania opona nagrzewa się do 100 stopni, ten przeskok ma miejsce w stosunkowo krótkim czasie.
Muszą być niezwykle wytrzymałe i nie zużywać się zbyt szybko.
Airbus, Boeing i inne wielkie linie lotnicze zdecydowały się wybrać produkty Michelina. Koncern opracował opony, które mogą wytrzymać większą liczbę lądowań, a jednocześnie są lżejsze od innych tego typu, dzięki czemu w samolocie jest więcej cennego miejsca.
Michelin osiągnął sukces w tej branży dzięki zastosowaniu technologii radialnej, wynalezionej przez pracujących tutaj naukowców. Jest bardziej bezpieczna, ma wyższe osiągi i wytrzymałość niż rozwiązania stosowane do tej pory.
W przypadku lekkich, prywatnych samolotów, obsługujących lotnictwo biznesowe, części maszyn muszą być bardzo wysokiej jakości. Dotyczy to także opon. Należy więc zwrócić uwagę, że firma Dassault wyposażyła swoje samoloty w najnowocześniejszą technologię radialną NZG.